'Beauty Wednesday' - Top 3 products


Kolejna odsłona projektu 'Beauty Wednesday'. Dzisiaj zdecydowałam się na pokazanie wam moich Top 3 produktów, które warto przetestować.

Skin79 BB Cream jest to produkt popularny w Azji i coraz bardziej na innych kontynentach świata. Czym jest ten produkt? Jego założeniem jest spełniać trzy funkcje – pielęgnacji skóry, bazy pod makijaż oraz podkładu. W pierwszym momencie może się wydawać, że produkty 3 w 1 nie będą się dobrze sprawdzać, jednak BB Cream pokazuje w jakim błędzie jesteśmy. Produkt ten świetnie nawilża skórę oraz stanowi idealną bazę pod cały makijaż. Co do funkcji podkładu – dla osób, które oczekują od swojego podkładu 100% krycia – ten produkt nie będzie w pełni odpowiedni, więc dodatkowo trzeba będzie stosować inny podkład. Mimo to, BB Cream świetnie sprawuje się jako podkład – ma lekką i przyjemną konsystencje, a dodatkowo filtr SPF 25, więc chroni naszą twarz przed promieniami słonecznymi. Cena tego produktu może dla niektórych być dość wygórowana (ok. 70-80 zł) jednak zdecydowanie warto zrobić to dla swojej twarzy.

Kolejnym produktem jest baza pod cienie firmy Urban Decay. Często wiele z Nas zapomina o tym iż zanim wykonamy makijaż oczu warto nałożyć bazę dzięki, której cienie będą się dłużej utrzymywać na powiece, nie będą się rolować,a kolory będą wyglądały na bardziej intensywne. Baza Urban Decay jest bardzo popularna wśród wielu bloggerek – szczerze nie ma się co dziwić. Różnica między makijażem z i bez bazy jest ogromna. Cienie utrzymują się od rana do późnej nocy i nadal świetnie wyglądają. Bazy mają również różne kolory – możemy zdecydować się na kolor podstawowy, który jest świetną podstawą do stworzenia makijażu, ale również można zainwestować w bazę kolorową, która sama w sobie jest świetnym makijażem. Cena produktu waha się w okolicach 60-70 zł, więc dla niektórych może to też być problem.

Ostatni, ale nie najgorszy, jest płyn do demakijażu firmy MAC. Produkt też jest idealny dla osób z tłustą cerą, ponieważ jego konsystencja nie natłuszcza dodatkowo skóry. Świetnie rozprowadza się na skórze i dokładnie usuwa cały makijaż. Zostawia naszą cerę czystą i gotową do dalszych zabiegów kosmetycznych. Nie wiem dokładnie ile kosztuje w Polsce, ale w USA jest to wydatek ok. 10 $ za 30 ml produktu (150 ml – 26 $)

5 XII 2011

Weekend minął mi trochę inaczej niż to sobie zakładałam. Okazało się, ze byłam trochę bardziej zmęczona niż myślałam, więc w sumie przez te dwa wolne dni regenerowałam swoje siły. Czy z pozytywnym skutkiem okaże się pewnie w połowie tygodnia.
Jakąś chwilę temu odkryłam, że zapomniałam zjeść obiad, więc zaraz pewnie polecę sobie zrobić jakąś sałatkę czy coś podobnego! Również odkryłam dziś, że jutro już są Mikołajki (które szczerze mówiąc średnio na jeża obchodzę) oraz to, że zostało jeszcze tylko 12 dni nauki! Bardzo mnie to cieszy, bo ostatnio mój zapał do szkoły jest chyba na najniższym możliwym poziomie! Ślepo wierzę w to, że podczas przerwy świątecznej będę się uczyć, żeby nie mieć cały czas zaległości. Skoro już mowa o nauce to zaraz muszę lecieć uczyć się do sprawdzianu z geografii, zrobić zadanie z polskiego i dokończyć referat z francuskiego! Jeśli jeszcze starczy mi sił to zajrzę do matematyki, którą muszę zrozumieć! Impossible! Tymczasem zostawiam Was z kilkoma zdjęciami (niestety niskiej jakości). Tak w skrócie na zdjęciach są rzeczy, które ostatnio przez przypadek nabyłam – sweter, bluzka, kosmetyczka i śliczny niebieski lakier!







'Beauty Wednesday' - weeked edition

Z racji tego, że w środę nie pojawił się żaden post w ramach projektu 'Beauty Wednesday' postanowiłam dzisiaj nadrobić zaległości i napisać kolejną recenzję. Na szczęście zdjęcia kosmetyków zrobiłam zanim mój aparat się zepsuł, więc mam jeszcze kilka produktów w zanadrzu.




Dzisiaj mój wybór padł na krem matujący na dzień firmy Nivea. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia w jaki sposób znalazł się moim domu. Możliwe, że kupiłam go jakiś czas temu i po prostu o nim zapomniałam albo dostałam go od kogoś w prezencie. Jak wspominałam już we wcześniejszych recenzjach mam skórę dość tłustą, więc bardzo zależy mi na tym by moje kosmetyki sprawiały, że nie będę się świecić niczym latarnia. Krem ten stosuję jako bazę pod codzienny makijaż. Ma świetną konsystencję, którą skóra bardzo łatwo wchłania, a do tego ma cudowny, delikatny zapach. Dodatkowo krem ma filtr SPF 8, dzięki czemu moja skóra jest chroniona przed promieniami słonecznymi, które przez cały okres jesieni i zimy się pojawiają! Zaraz po nałożeniu kremu cera staje bardziej matowa i jest gotowa do nałożenia codziennej warstwy makijażu. Krem też delikatnie nawilża skórę, więc nie trzeba się martwić, że podczas jego stosowania nasza skóra będzie sucha i szorstka.

Podsumowanie :

Produkt jest świetny. Zdecydowanie się w nim zakochałam! Dla mojej skóry jest idealny. Staje się ona matowa i świetnie wygląda. Cena też nie jest przerażająca, bo jest to wydatek około 20 zł (tak mi się wydaje:))



Moja ocena – 5/5






2 XII 2011

Wreszcie mam czas na to, żeby w spokoju usiąść i coś tutaj naskrobać. Przepraszam Was bardzo za moją dłuższą nieobecność i za to, że w środę nie pojawił się żaden post w ramach projektu 'Kosmetyczna środa'! Ostatnie półtorej tygodnia było tak zakręcone, że momentami nie wiedziałam co się dzieje i gdzie jestem. Mnóstwo zajęć, testów, zaliczeń, projektów i cholera wie co jeszcze! Jednak teraz, gdy nadszedł weekend mam chwilę na to by odsapnąć i przygotować na się kolejny zakręcony tydzień. Nie wiadomo kiedy przyszedł grudzień! Kompletnie tego nie czuję. Pewnie przez to, że wciąż nie ma śniegu, a temperatura jest dość wysoka! Jednak ozdoby w sklepach wciąż przypominają mi o tym, że święta tuż, tuż!
Oczywiście przez całą moją nieobecność myślałam o blogu – o nowych projektach i pomysłach. Takim małym szczegółem, który tutaj wprowadzę jest to, że nazwy projektów będą po angielsku. Z pewnych przyczyn będzie to dla mnie prostsze, więc od dziś 'Kosmetyczna środa' będzie nosiła nazwę 'Beauty Wednesday'. Mam też tutaj kliku zagranicznych widzów, więc chciałabym żeby wiedzieli mniej więcej o czym jest post (potem oczywiście mają możliwość tłumaczenia strony).  

W chwili obecnej leżę pod ciepłym kocykiem z herbatą w ręku i rozkoszuję się świadomością, że mam wolny wieczór. Zdecydowanie mi tego brakowało! Naładuję baterię, więc będę miała pełno sił na to by łączyć szkołę z innymi zainteresowaniami i oczywiście blogiem! Na moje nieszczęście znowu zepsuł mi się aparat, więc zdjęć nowych puki co nie będzie albo będą słabej rozdzielczości (robione telefonem). Teraz lecę nadrabiać zaległości w blogowaniu! Miłego wieczoru!  


'Kosmetyczna środa" - dwufazowy płyn do demakijażu Ziaja

Tak jak pisałam ostatnio, dzisiaj oficjalnie zaczynam mój mały projekt pod tytułem 'Kosmetyczna środa'. W komentarzach wiele z Was pisało, że pomysł się spodobał i bardzo mnie to cieszy. Tydzień temu pojawiła się pierwsza, nieoficjalna recenzja produktu Garnier Czysta Skóra. Miło, że kilka osób postanowiło wypróbować ten produkt po przeczytaniu mojej recenzji.


Dzisiaj również pojawi się recenzja jednak tym razem omawianym produktem będzie dwufazowy płyn do demakijażu oczu z firmy Ziaja. Myślę iż producenta nie muszę przedstawiać, ponieważ na polskim rynku gości już od dawna. Ja sama jestem wielką fanką ich produktów. W moich kosmetykach znajdziecie ich wiele! Najbardziej z wszystkich serii chyba uwielbiam toniki, dlatego tym razem postanowiłam też wypróbować ich płyn do demakijażu. W pierwszym momencie w oczy rzuca się to, że płyn faktycznie ma dwie fazy, które po dokładnym zmieszaniu ze sobą zmieniają się w przyjemną konsystencje, jednak jest ona dość tłusta. Trochę mnie to wystraszyło, bo bałam się, że przez to będzie świecić mi się skóra. Produkt świetnie zmywa cały makijaż oraz inne zabrudzenia. Co mnie bardzo ucieszyło – bez problemu zmył moje uparte i wodoodporne maskary. Nie musiałam się więc już martwić o to, czy przypadkiem później nie okaże się, że coś jeszcze na rzęsach zostało.


Podsumowanie:

Produkt jest godny polecenia (jak chyba większość kosmetyków z Ziaji). Świetnie usuwa makijaż, nie polecam jednak (osobom z tłustą cerą) używać go jako dodatkowe oczyszczenie twarzy po jej umyciu, ponieważ skóra pozostanie strasznie tłusta! Cena jest dość przystępna, bo płyn kosztuje około 7 zł (czyli nie ma tragedii), a w opakowaniu znajduje się 120 ml produktu.

Moja ocena – 3,5/5 (głównie przez swoja oleistą konsystencję, a przy mojej tłustej skórze nie działa to zbyt pozytywnie)





20 XI 2011

Ponownie dziękuję za wszystkie miłe słowa i życzenia powrotu do zdrowia. Czuję się już zdecydowanie lepiej – oczywiście dzięki Wam! Jutro już początek nowego tygodnia i wracam wreszcie do szkoły. Z jednej strony się cieszę, bo siedzenie w domu przez chorobę po prostu mnie męczy, jednak z drugiej mam już dość tego natłoku wszystkiego. Nie mam innego wyboru jak po prostu to wytrzymać. W sumie ten tydzień nie będzie chyba aż tak zły – okaże się w piątek.  

Postanowiłam zacząć na blogu mój mały projekt, który będzie się nazywał 'Kosmetyczna środa'. Myślę, że nazwa mówi sama za siebie. W każdą środę będę umieszczać recenzję jakiegoś produktu, jakiś tutorial lub cokolwiek innego związanego z kosmetykami. Jeśli ktoś ma ochotę się przyłączyć do tego projektu – serdecznie zapraszam! Dajcie znać – z wielką chęcią będę zaglądać!



1/ Jelly Watch – uwielbiam go, ale coś się psuje ostatnio :(

2/ Moje ulubione, ukochane perfumy – Vera Wang 'Princess' – śliczny, lekki zapach!

18 XI 2011

Choroba mnie pokonała. Od wtorku leżę w łóżku, co jest dla mnie dość męczące. Myślałam, że dzisiaj już będzie wszystko w porządku, jednak gdy się obudziłam to czułam się jeszcze gorzej. Zawitał do mnie mój stary znajomy – ból pleców. Przez niego nie jestem w stanie robić nic produktywnego, więc kolejny dzień spędzę na leżeniu w łóżku. Poprosiłam tylko szybko mamę, żeby przyniosła mi laptopa bym mogła mieć jakiś kontakt ze światem. Jedynym plusem mojego leżenia jest to, że zorganizowałam sobie mój szkolny planner. Zaczęłam również myśleć nad recenzjami, postami, tutorialami i projektami, które mogę tutaj zacząć. Mam kilka pomysłów, ale niektóre trzeba jeszcze dopracować. Jeśli Wy macie pomysły na jakieś projekty i akcje to dajcie znać! Z miłą chęcią się dołączę lub stworze nowe wydarzenia! Teraz lecę zobaczyć co u Was słychać!


Tak ostatnio wyglądają moje wieczory - planowanie różnych rzeczy :)