Ostatnie dni miałam tak zawalone nauką i innymi obowiązkami, że kompletnie nie miałam czasu tutaj pisać. Teraz jednak udało mi się znaleźć chwilę, żeby coś tu naskrobać i zajrzeć co u Was słychać. Cały czas jestem na etapie zmieniania siebie i swojego otoczenia. Wydarzenia z ostatnich tygodniu uświadomiły mi, że będąc taką jaka jestem teraz, niestety daleko nie pociągnę. Kręcę się po pokoju i kombinuję co by tu zmienić, żeby było przytulnie, ale jednak dość minimalistycznie. Moje wizje zmieniają się co chwilę i puki co dość ciężko jest mi wybrać jedną wersję. Natomiast nad sobą nadal pracuję. Szczerze to nie mam pojęcia jak mi idzie. Nie wydarzyło się jeszcze nic takiego, co by sprawiło, że zapaliła mi się w głowie lampa 'sukcesywna zmiana', jeśli się wreszcie zaświeci to dam Wam znać!
1/ Naszyjnik z Mohito, o którym kompletnie zapomniałam.
2/ Moje paznokcie ostatnio mają zły okres, bo cały czas się łamią, Teraz mi troszkę odrosły, więc postanowiłam je jakoś przyozdobić.








